Paulina Kuźmierowska
Z wikiUPR
| Paulina Kuźmierowska | |
| |
O sobie
Jestem osobą młodą i jak wielu moich rówieśników z przykrością obserwuję sytuację w naszym kraju. Fakt, że już ponad 2 mln osób wyemigrowało by szukać możliwości normalnego życia za granicą odzwierciedla polską rzeczywistość lepiej niż jakiekolwiek wskaźniki ekonomiczne. Od lat rządzą Polską ci sami ludzie. W sejmie widzimy wciąż te same twarze, które pod nowymi szyldami realizują tą samą politykę. Politykę, która doprowadziła do tego, że zadłużenie na głowę statystycznego Polaka wynosi już ponad 13 tys zł. Dla doraźnych korzyści politycznych i partyjnych interesów każda kolejna ekipa coraz bardziej zadłuża nasz kraj, a długi będzie spłacać moje pokolenie. Zmuszani jesteśmy też do finansowania zobowiązań bankrutującego systemu ubezpieczeń. Nasze składki wydawane są na wypłatę świadczeń obecnych emerytów, zamiast trafiać na nasze konto emerytalne. W efekcie opłacimy cudze emerytury, a nie będziemy mieli własnych. Czy to nasza wina, że składki obecnych emerytów zdefraudowano jeszcze w PRL?
Wszystkie kolejne rządy realizują "program" odwlekania w czasie nieuniknionego krachu systemu "ubezpieczeń". Gołym okiem widać, że pomimo horrendalnych składek na ubezpieczenia społeczne, państwo nie jest w stanie realizować nawet podstawowych obowiązków jakie na siebie wzięło wprowadzając przymus ubezpieczeń. Rząd pozbawia nas prawie 50% naszego dochodu oferując w zamian iluzję opieki medycznej i bezpieczeństwa emerytalnego. Na podstawowe badania czy wizytę u specjalisty czeka się miesiącami, a emerytury (z wyjątkiem UB-eckich i SB-eckich) pozwalają na wegetację, a nie na normalne życie.
Rząd prowadzi politykę represjonowania osób przedsiębiorczych, chcących zarabiać na swoje utrzymanie własną praca. Doprowadzono do tego, że Polakowi łatwiej jest założyć i prowadzić firmę zagranicą niż we własnym kraju. System podatkowy jest tak skomplikowany, że gubią się w nim nawet urzędy skarbowe. Obowiązkowe ubezpieczenie społeczne dla osoby prowadzącej własną działalność gospodarczą w Polsce wynosi 817 zł miesięcznie. Tymczasem w Wielkiej Brytanii (w przeliczeniu na złotówki) wynosi niecałe 60 zł miesięcznie. Czy można w tej sytuacji dziwić się, że tyle osób nie wytrzymuje i wybiera emigrację?
Czuję się Polką i chciałabym mieszkać, założyć rodzinę i pracować tu gdzie się urodziłam. Polska to nasz kraj i mamy prawo w nim godnie żyć - nie powinniśmy się godzić na ustrój, który zbudowali nam politycy wychowani w PRL. Wierzę, że nasze pokolenie jest tym, które zmieni oblicze Polski i sprawi, że emigracja przestanie być dla nas jedyną perspektywą na przyszłość. Polska ma wszystkie atuty potrzebne by być jednym z zamożniejszych krajów Europy. Wystarczy, że rząd przestanie ludziom odbierać owoce ich pracy i krępować ich aktywność.
Proszę Państwa o głos i zachęcam każdego kto myśli tak jak ja, by przyłączył się do nas i pomógł nam naprawić nasz kraj.

